21 lipca 2026
Marzenie o rudości
Wolę biały od czarnego. Słońce od księżyca. Wolę psa od kota. Lepsza cisza od hałasu. Piękniejszy barok od renesansu. Lato od zimy. I wysokie, wygodne samochody od niskich, niewygodnie płaskich. Za to wolę niskie obcasy od wysokich. Odkąd pojawiły się możliwości (chna w sklepach w latach 80-tych), zaczęłam być ruda.